Choć pierwsi wymyślili proch i papier, to nie handel internetowy. Ale błyskawicznie prześcignęli mistrzów i są liderami sektora e-commerce. Co będzie dalej?
Dział: Temat numeru
W opinii polskich przewoźników drogowych już w drugiej połowie 2023 r. w branży rozpoczął się „najpoważniejszy od ponad 20 lat” kryzys rynkowy. Trwał przez cały 2024 r. do połowy 2025 r. Jakby na przekór tego, że polska gospodarka była liderem wzrostu w Unii Europejskiej i rósł jej handel zagraniczny, główny motor branży. Czy klienci branży drogowej mają się czego obawiać?
Transport drogowy w Europie znajduje się dziś w punkcie krytycznym. To być albo nie być! Wielowymiarowa presja kosztowa i chroniczny niedobór kierowców sprawiają, że zarządzanie transportem stało się jednym z największych wyzwań w całym łańcuchu dostaw. W takich warunkach planowanie z użyciem klasycznych narzędzi informatycznych po prostu nie wystarcza.Złożoność operacji transportowych wymaga dzisiaj nie tylko wiedzy i doświadczenia, ale głębokiej analizy tysięcy danych.
Kultura płatnicza w polskich przedsiębiorstwach ewoluuje pod wpływem rosnących kosztów działalności, zmiennej koniunktury i coraz trudniejszych warunków prowadzenia biznesu. Firmy są dziś bardziej świadome znaczenia terminowych rozliczeń, jednak presja ekonomiczna powoduje, że opóźnienia w płatnościach pozostają jednym z najdotkliwszych wyzwań w relacjach B2B. Branża transportowa, funkcjonująca na bardzo niskich marżach i przy wysokich kosztach bieżących, odczuwa te zmiany szczególnie mocno. W transporcie spóźniona płatność natychmiast wpływa na operacyjność firmy. Każde zlecenie generuje koszty od razu, więc nawet niewielkie opóźnienia mogą zaburzyć cały cykl finansowy.
Transport międzynarodowy to wymagająca branża, która szybko weryfikuje laików: bycie przewoźnikiem to znacznie więcej niż tylko posiadanie auta i przemierzanie kilometrów. Jak zatem radzić sobie z barierami na rynkach zagranicznych? W jaki sposób skutecznie zabezpieczyć płatności za fracht i przyspieszyć windykację należności?
Zawirowania geopolityczne i gospodarcze sprzyjają transportowi cargo lotniczego. Korzysta na tym także dotychczasowy outsider, jakim jest polska gospodarka. Ale umiarkowanie.
Cyfryzacja i jej emanacja – sztuczna inteligencja wkroczyły silniej wraz z COVID-19 do branży logistycznej. Ale w Polsce nadal tylko do części przedsiębiorstw lub w ograniczonym zakresie. Materia stawia opór?
W erze, gdy każda sekunda i każdy kilometr przekładają się bezpośrednio na koszty i efektywność, sztuczna inteligencja przestała być futurystyczną ciekawostką, a stała się fundamentem nowoczesnej logistyki. Serce każdej operacji to centralny magazyn danych, miejsce, w którym spotykają się odwzorowania z systemów ERP, logi z czujników IoT, a także zewnętrzne strumienie informacji o pogodzie, ruchu drogowym czy lokalnych wydarzeniach. Dzięki konsekwentnej standaryzacji formatów i ujednoliceniu słowników możliwe jest błyskawiczne łączenie źródeł danych, eliminując ryzyko „rozproszonych Exceli” i tworząc solidne podłoże pod zaawansowane analizy predykcyjne.
Wszyscy wiemy, że automatyzacja magazynu opłaca się tylko wtedy, gdy jest szyta na miarę przepływów materiałowych i realnych potrzeb biznesu. Potrzeby te należy skwantyfikować, czyli opisać je za pomocą liczb. Gdy projektujemy magazyn, to właśnie analityka danych, a nie katalog technologii, powinna być punktem wyjścia oraz prowadzić nas od problemu do rozwiązania. Jak zatem ułożyć optymalną drogę projektową, aby inwestycje w automatykę były trafne, skalowalne i odporne na zmienność?
Koleje towarowe – synonim unijnej polityki ekotransportu – nadal przeżywają ciężkie czasy w Europie. Znane są przyczyny. Postawiono diagnozy, wdrożono wiele środków zaradczych. Efekty są takie sobie. Bo nie trafia się w sedno?
– Jeszcze kilkanaście lat temu Polska była postrzegana głównie jako kraj tranzytowy, a dziś jest jednym z liderów europejskiej logistyki. Nowoczesna infrastruktura, dynamicznie rozwijający się sektor i konkurencyjne firmy transportowe sprawiają, że z powodzeniem funkcjonujemy na rynkach międzynarodowych – podkreśla w rozmowie z Januszem Mincewiczem Joanna Lech, dyrektor Centrum Unijnych Projektów Transportowych.
Kluczową wartością osprzętu funkcjonalnego jest to, że można dzięki niemu dostosować dany środek transportu wewnętrznego do indywidualnych, nierzadko bardzo specyficznych potrzeb użytkownika. Dzięki temu właśnie można np. łatwiej dokonywać za- i wyładunku nietypowych gabarytowo i tonażowo towarów.