Przyczyn może być kilka. Mogą to być niewłaściwe rozwiązania techniczne, wprowadzenie nowej technologii i materiałów bez zastosowania adekwatnych zabezpieczeń przeciwpożarowych, niewłaściwe procedury bezpieczeństwa (na wypadek pożaru lub innego zagrożenia) lub ich nieznajomość przez osoby, których prawidłowa reakcja w pierwszych chwilach pożaru jest najważniejsza.
REKLAMA
Pożar jest zdarzeniem krytycznym dla 100% właścicieli obiektów produkcyjnych i magazynowych, gdyż niezależnie od rozmiarów i skutków pożaru – produkcja lub magazynowanie muszą być wstrzymane na czas niezbędny do np. oczyszczenia maszyn i obiektów (w każdym przypadku, a w szczególności w przemyśle spożywczym czy farmaceutycznym), wymiany maszyn uszkodzonych, zapewnienia odpowiednich warunków pracy czy na odbudowanie obiektu, a także przywrócenie urządzeń przeciwpożarowych do stanu pełnej sprawności technicznej i funkcjonalnej.
W przypadku znacznego lub całkowitego spalenia czas ten jest bardzo wydłużony, gdyż odbudowa wymaga projektu, uruchomienia odpowiednich procedur i wykonania prac budowlanych, a w razie konieczności wymiany lub gruntownej naprawy urządzeń technologicznych liczy się czas oczekiwania na nowe urządzenie lub części zamienne.
Znane mi są przypadki, w których spłonęło kilkadziesiąt tysięcy metrów kwadratowych obiektu produkcyjno-magazynowego i ponad 300 osób straciło pracę w jedną noc. Szczęśliwie firma miała inne zakłady w całej Europie i chętnym pracownikom w nich właśnie zapewniła pracę.
...