Diagnostyka profilaktyczna a błąd ludzki

Bezpieczeństwo

W świecie nowoczesnej logistyki i produkcji, gdzie optymalizacja procesów osiągnęła niemal szczyt swoich możliwości, najsłabszym ogniwem pozostaje człowiek. Według wstępnych danych GUS za 2024 r. oraz danych z 2023 r. „nieprawidłowe zachowanie pracownika” było przyczyną ponad 40% wypadków przy pracy. Czy mamy tu do czynienia z ignorancją, czy raczej z biologiczną niewydolnością organizmu, której nie uwzględniliśmy w ocenie ryzyka?

Poza błędem, czyli co widzi manager jakości?

Z perspektywy zarządzania jakością każdy wypadek lub incydent potencjalnie wypadkowy to „wyrób niezgodny". W analizie przyczyny zazwyczaj skupiamy się na technicznych aspektach maszyn, braku osłon czy niewłaściwej odzieży. Rzadko jednak w analizie FMEA (Failure Mode and Effects Analysis) bierzemy pod uwagę parametr „zdrowie utajone pracownika”.

REKLAMA

Jeśli pracownik popełnia błąd przy obsłudze wózka widłowego, naszą naturalną reakcją jest reedukacja (szkolenie). Ale czy szkolenie pomoże komuś, kogo funkcje wykonawcze mózgu są upośledzone przez niewyrównaną niedoczynność tarczycy, nadciśnienie, zaburzenia w stężeniu glukozy czy przewlekły niedobór żelaza? Tutaj wkracza konieczność przedefiniowania pojęcia „stanu psychofizycznego”, bo jeśli przyczyną źródłową jest stan zdrowia, to kolejne szkolenie jest marnotrawstwem (MUDA) i nie eliminuje ryzyka.

Biologia błędu. Czego nie widać w arkuszu BHP?

Wspomniane dane GUS wskazują na „stan psychofizyczny pracownika niezapewniający bezpiecznego wykonywania pracy” jako bezpośrednią przyczynę jedynie ułamka zdarzeń. To pułapka definicyjna. „Błąd ludzki” to często objaw, a nie przyczyna źródłowa.

Analizując patofizjologię prac...

Wydanie jest dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy