Sama nazwa: „ładunek niebezpieczny” może odstraszać niejedną firmę transportową i zarządcę magazynów, by trzymać się od nich z daleka. Ale to dobry biznes i bezpieczny, jeżeli przestrzega się przepisów.
Autor: Piotr Stefaniak
Przedsiębiorcy działają nadal w warunkach niepewności. Z powodu utrzymujących się zakłóceń w łańcuchach dostaw i wojny w Ukrainie oraz ich skutków: wysokiej inflacji i groźby stagnacji gospodarczej. A jednak nastroje biznesu nie są pesymistyczne.
Rollercoaster światowej logistyki zwalnia. Wychodzi z ponaddwuletniego kryzysu? Tak, ale daleko do optymizmu.
Koniunktura na rynku magazynów rozgrzana, wolnych m2 i SF jak na lekarstwo, a pieniądz inflacyjny parzy inwestorów, więc łatwo powstają nowe hale. Czy to pierwsze, nieśmiałe sygnały odwrócenia trendu?
Od dwóch lat lotniczy rynek all cargo, tj. obsługiwany regularnie przez frachtowce, dzielony jest na nowo. Polskie porty są raczej obserwatorami tych zmian.
Pomimo zakłóceń zewnętrznych rynek magazynów przemysłowo-logistycznych w Polsce znajduje się na ścieżce rozwoju. Zarówno pod względem zwiększania powierzchni, jak i ewolucji oferty i funkcjonalności.
Wychodzący z traumy covidowej rynek magazynów komercyjnych znów musi borykać się z przeszkodami. Ale zyskuje też nowe impulsy. Czy będą nakręcać ten rynek?
Od kilku lat maleje praca przewozowa towarów niebezpiecznych polskimi ciężarówkami. Realna sytuacja przeczy prawdopodobnie oficjalnym statystykom.
Unijny pakiet legislacyjny Fit-for-55 przyspieszył proces dekarbonizacji. Do zielonej transformacji przymuszają jednak nie tylko przepisy prawa i potencjalne kary finansowe.
Jest najtańszym środkiem transportu towarów i najbardziej ekologicznym. A jednak żegluga rzeczna w Polsce od ponad 40 lat systematycznie się zwija. Czy jest szansa na jej odbicie?
Jeszcze 10 lat temu najważniejszym portem kontenerowym obsługującym ładunki w polskim handlu zagranicznym był Hamburg. To już historia. Sami piszemy nowy rozdział w logistyce, choć Hamburg jest ważnym partnerem.
Decydenci wiedzą, dlaczego koleje cargo w Polsce tkwią od lat w stagnacji. Ta wiedza poraża skalą problemów do rozwiązania, szczególnie natury politycznej. Dlatego jest jak jest.