Własna logistyka czy operator fulfillment? Praktyczne porównanie dla e-commerce

Materiały partnera

Każdy rozwijający się sklep internetowy prędzej czy później staje przed kluczowym pytaniem: budować własną logistykę czy powierzyć ją operatorowi fulfillment? Wybór modelu logistycznego wpływa na koszty operacyjne, skalowalność biznesu, jakość obsługi klientów oraz możliwość szybkiego reagowania na zmiany rynkowe. W artykule porównujemy oba podejścia w oparciu o praktyczne doświadczenia rynku e-commerce i twarde dane operacyjne, wskazując ich mocne strony oraz wyzwania związane z każdym z modeli.

Model in-house – gdy kontrola jest priorytetem

Własny magazyn to pełna autonomia. Decydujesz o każdym detalu: od sposobu pakowania, przez wybór materiałów opakowaniowych, po godziny pracy zespołu. Ta kontrola bywa kluczowa, zwłaszcza dla marek premium, które budują doświadczenie klienta na unboxingu.

Zalety modelu in-house są konkretne. Możesz natychmiast reagować na zmiany – wprowadzić nowy produkt do oferty tego samego dnia, zmienić sposób pakowania bez negocjacji z partnerem, obsłużyć niestandardowe zamówienie B2B. Masz też bezpośredni kontakt z towarem, co ułatwia kontrolę jakości i zarządzanie zwrotami.

Problem pojawia się przy skalowaniu. Własny magazyn to koszty stałe: czynsz, wynagrodzenia, ubezpieczenia, systemy IT. Płacisz tyle samo w styczniu, gdy zamówień jest 500, co w grudniu, gdy jest ich 5000. A żeby obsłużyć grudniowy szczyt, musisz przez cały rok utrzymywać nadmiarowe zasoby lub ryzykować chaos w sezonie.

W praktyce oznacza to, że w okresach dużego natężenia sprzedaży zespoły często pracują w nadgodzinach, a mimo wysiłku mogą wystąpić opóźnienia w realizacji zamówień i wyższe koszty operacyjne, które pochłaniają zyski z akcji promocyjnych.

Model outsourcingu – elastyczność i skalowalność

Fulfillment to model, w którym płacisz za to, czego faktycznie używasz. Wysyłasz 100 paczek – płacisz za 100. Wysyłasz 10 000 – płacisz za 10 000. Nie utrzymujesz pustej przestrzeni magazynowej ani zespołu czekającego na sezon.

Elastyczność to główna przewaga outsourcingu. Operator fulfillment dysponuje infrastrukturą, która obsługuje wielu klientów jednocześnie. Gdy u Ciebie jest szczyt, u innego klienta może być cisza – zasoby się równoważą. Dla rosnącego e-commerce to oznacza możliwość skalowania bez inwestycji kapitałowych.

Profesjonalni operatorzy oferują też coś, co trudno zbudować samodzielnie: wystandaryzowane procesy i technologię. Integracje z platformami e-commerce, automatyczne aktualizacje stanów magazynowych, śledzenie przesyłek w czasie rzeczywistym. Budowa takiego systemu we własnym zakresie to projekt na miesiące i setki tysięcy złotych.

Minusy? Tracisz część kontroli. Nie możesz wejść do magazynu o 22:00 i osobiście spakować pilnego zamówienia. Zmiany w procesach wymagają uzgodnień. Dla niektórych marek – szczególnie tych z bardzo specyficznymi wymaganiami – to może być bariera nie do przeskoczenia.

Przypadek Omnipack – jak wygląda współpraca z operatorem

Żeby pokazać, jak wygląda współpraca z operatorem fulfillment dla e-commerce w praktyce, przyjrzyjmy się Omnipack – firmie, która od 2016 roku obsługuje e-commerce w Polsce i Europie. To dobry przykład, bo specjalizuje się w segmentach fashion i beauty, czyli dokładnie tam, gdzie logistyka jest szczególnie wymagająca.

Proces onboardingu w Omnipack może zająć zaledwie 2-4 tygodnie. W tym czasie następuje integracja systemów – operator łączy się z popularnymi platformami jak Shopify, PrestaShop, WooCommerce czy IdoSell. Zamówienia spływają automatycznie, stany magazynowe aktualizują się w czasie rzeczywistym. Dla właściciela sklepu oznacza to koniec ręcznego przekazywania danych.

Dwa centra logistyczne – w Nadarzynie pod Warszawą i Gorzowie Wielkopolskim (130 km od Berlina) – pozwalają na realizację dostaw 1-day delivery do Polski i Niemiec. Magazyny pracują od 6:00 do 22:00, a kurierzy odbierają przesyłki nawet po 20:00. W szczytach sezonowych praca odbywa się również w weekendy.

Liczby mówią same za siebie: 99,96% Perfect Order Ratio (poziom bezbłędności), ponad 10 milionów wysłanych paczek, dostawy do 40+ krajów. Dla marek fashion istotne są dodatkowe usługi: prasowanie, kontrola jakości, etykietowanie. System Merchant Portal daje dostęp 24/7 do wszystkich operacji – możesz sprawdzić status każdego zamówienia bez dzwonienia do magazynu.

Kluczowa informacja dla kalkulacji: według danych Omnipack, koszty logistyki przy outsourcingu są średnio o 30% niższe niż przy własnym magazynie. To efekt skali i optymalizacji procesów, których pojedynczy e-commerce nie jest w stanie osiągnąć.

Tabela porównawcza: in-house vs fulfillment

Poniższe zestawienie podsumowuje kluczowe różnice między modelami. Oceny dotyczą typowego e-commerce z obrotami 2-10 mln zł rocznie.

Kryterium In-house Fulfillment Koszty stałe Wysokie (czynsz, kadra, systemy) Niskie (płacisz za wykorzystanie) Koszty zmienne Niższe przy stabilnym wolumenie Przewidywalne, skalują się z biznesem Kontrola nad procesem Pełna Ograniczona do ustaleń z operatorem Skalowalność Wymaga inwestycji Natychmiastowa Obsługa szczytów Problematyczna Wliczona w model Czas wdrożenia zmian Natychmiast Wymaga uzgodnień Ekspansja zagraniczna Wymaga nowej infrastruktury Często w ramach istniejącej umowy Technologia i integracje Budowa we własnym zakresie Gotowe rozwiązania

Podsumowanie

Nie ma uniwersalnej odpowiedzi na pytanie o model logistyczny. Własny magazyn sprawdzi się w firmach z bardzo specyficznymi wymaganiami, stabilnym wolumenem i zasobami do inwestycji. Fulfillment to rozwiązanie dla e-commerce, który chce rosnąć szybciej niż pozwala na to własna infrastruktura.

Dla większości rosnących sklepów internetowych outsourcing logistyki to droga do szybszego wzrostu. Pozwala skupić się na tym, co naprawdę buduje przewagę konkurencyjną: produkcie, marketingu i obsłudze klienta. Logistykę zostawia tym, którzy robią to najlepiej.

Przypisy