– W raporcie pojawia się teza, że kurierzy są „cichymi bohaterami” e-commerce. Co sprawiło, że postanowili Państwo zbadać właśnie ich satysfakcję z pracy?
– Jesteśmy brokerem usług logistycznych, współpracujemy jednocześnie z kilkunastoma firmami kurierskimi. Dzięki temu obserwujemy rynek zarówno z bliska, jak i z szerszej perspektywy, nie wyłącznie jednego operatora. Widzimy, że jest on pełen danych o wolumenach przesyłek czy rosnącej skali e-commerce, ale mało mówi się o osobach, które faktycznie stoją za dostawami i dzięki którym ten system działa. Chcieliśmy, by raport stał się punktem wyjścia do dyskusji o branży KEP (przyp. red.: usługi kurierskie, ekspresowe, pocztowe) w tak dynamicznym środowisku.
– Wszyscy korzystamy z dostaw, śledzimy paczki, narzekamy na opóźnienia albo cieszymy się, że prezent dotarł na czas. Czy jako konsumenci nie traktujemy dziś pracy kuriera zbyt oczywiście?
– Widać to zarówno wśród konsumentów, jak i w mediach. Jeśli chodzi o tę pierwszą grupę, to raczej ogólna i powszechna tendencja, która dotyka niemal każdą branżę. Ludzie nie są skorzy dzielić się pozytywnymi opiniami aż tak często jak negatywnymi. Kiedy proces przebiega dobrze, traktowany jest jak oczywistość. Debata publiczna również jest pełna uproszczeń czy mitów. Jednym z nich jest przekonanie, że w branży kurierów umowa o pracę praktycznie nie istnieje lub jest jedynym oczekiwanym modelem. Tymczasem nasz raport pokazuje, że obraz ten jest znacznie bardziej zniuansowany. Na umowie o pracę zatrudnionych jest 43,2% respondentów, zleceniu – 36 % z kolei B2B – 20,8%.
REKLAMA
![]()
– Czyli stworzyliście badanie, które ma sprawdzić, jak jest naprawdę i otworzyć dyskusję opartą na danych. A skoro o nich mowa, to przytoczę pewien fragment z publikacji: „W samym 2025 r. branża kurierska wniosła do polskiej gospodarki 27,2 mld zł (za: ZDG TOR). Dane te rokrocznie rosną – podobnie jak liczba zamawianych paczek. Podczas gdy w 2022 r. było to jeszcze 900 mln, dwa lata później odnotowano wzrost do 1,2 mld”. Czy zawód kuriera staje się jedną z kluczowych profesji gospodarki usługowej?
– Jak najbardziej. Widać to już po samych liczbach, ale również wpływie dostawy na ocenę e-sklepu, konwersję i lojalność klientów. Można wręcz stwierdzić, że choć dostarczający nie jest zatrudniony w danym sklepie, staje się jego ambasadorem. Ostatnia mila nie jest wyłącznie usługą logistyczną, ale integralnym elementem doświadczenia zakupowego klienta. Kurier działa w określonym systemie, podlega konkretnej organizacji pracy, a jego ogólne zadowolenie przekłada się na jakość świadczonych usług. W tym kontekście dbanie o satysfakcję tej grupy zawodowej istotnie przekłada się na naszą gospodarkę.
– Z raportu wynika, że zadowolonych kurierów jest ponad dwa razy więcej niż niezadowolonych.
– To dość wyraźny sygnał. Co może być zaskakujące, badanie pokazało nam, że forma umowy nie przesądza o satysfakcji kuriera. Zadowolenie przy UoP, B2B i zleceniu wynosi odpowiednio 49,4%, 46,6% i 46,8%. To bardzo niewielkie różnice. Po zagłębieniu się w odpowiedzi widzimy, że ważniejsze od samego typu umowy są organizacja pracy i przewidywalność zasad.
– Podkreślacie, że w branży KEP nie ma jednego wyraźnie dominującego modelu zatrudnienia. Jak działa ten system?
– Można to określić jako równowagę opcji. Z odpowiedzi wynika, że UoP ceniona jest głównie za stabilność, płatny urlop i przewidywalność, B2B za wyższe dochody netto, możliwość odliczania kosztów czy autonomię, z kolei zlecenie za łatwe wejście do branży i elastyczność. Co więcej, większość kurierów, którzy pracowali na B2B, wybrałoby taki model ponownie.
– Mamy aspekt różnorodności umów i satysfakcji z pracy. A raport mówi o tym, gdzie faktycznie pracują kurierzy?
– To również bardzo istotne. Mówiąc o tej branży, często myślimy przez pryzmat dużych magazynów, automatów paczkowych czy wielkich miast. Tymczasem geografia dostaw jest znacznie bardziej lokalna. Aż 71,7% respondentów pracuje na wsi lub w małych i średnich miastach. Ostatnia mila to jedna z najbardziej rozproszonych sieci pracy w Polsce. A to bardzo istotne – zarówno pod kątem samej dostępności pracy, jak i roli kuriera. E-commerce, a tym samym branża KEP, niejako wyrównuje szanse w miejscach, w których dostęp do sklepów, usług czy punktów odbioru jest mniejszy.
![]()
– Na końcu tej dostawy jest zawsze klient: śledzący aktualny status przesyłki, oczekujący na ważne zamówienie. Wszyscy przecież znamy to uczucie, kiedy co chwilę odświeżamy aplikację w nadziei, że paczka jest coraz bliżej.
– Tracking jest od dawna standardem operacyjnym branży. Cyfrowe monitorowanie pracy deklaruje 82,5% kurierów. Pozwala to planować trasy, unikać błędów czy komunikować się z klientem. Raport wskazuje, że nie ma korelacji jego stosowania z nadmiernym stresem – 42,6% respondentów go nie odczuwa. Jeśli technologia jest dobrze wdrożona, nie zwiększa presji wśród pracowników.
– Jeśli zadowolenie kurierów przekłada się na jakość świadczonych usług, to jakie największe wyzwanie stoi dziś przed branżą? Na jakim aspekcie powinna się skupić najmocniej?
– W badaniu pochyliliśmy się nad indeksem satysfakcji z pracy kuriera. Wyniósł on 57,9/100 pkt. Jedynym komponentem, który uplasował się poniżej poziomu neutralnego, jest adekwatność wynagrodzenia (48,9/100 pkt). To sygnał dla branży, by zwróciła większą uwagę na dopasowanie płac do odpowiedzialności i tempa pracy. Z kolei przedsiębiorcy powinni mieć na uwadze, że wybór partnera logistycznego jest elementem strategii sprzedaży, a nie wyłącznie kosztem operacyjnym. E-commerce już dziś konkuruje nie tylko ceną czy asortymentem, lecz także jakością ostatniej mili. Wygrają ci, którzy jako pierwsi to zrozumieją.
Raport znajduje się pod linkiem:
https://furgonetka.pl/blog/wp-content/uploads/2026/06/Raport_Furgonetka_Satysfakcja_z_pracy_kurierow_branzy_KEP_w_Polsce.pdf