1. Trzy dokumenty, które sobie przeczą
W typowej transakcji magazynowo-transportowej istnieją co najmniej trzy odrębne dokumenty regulujące odpowiedzialność stron: ogólne warunki świadczenia usług operatora (OWU), umowa ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej przewoźnika lub spedytora (OCP/OCS) oraz w transporcie międzynarodowym – Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów, znana powszechnie jako CMR. Problem polega na tym, że każdy z tych dokumentów powstał w innym celu, w innym czasie i opiera się na innej filozofii odpowiedzialności.
OWU operatora jest zwykle pisane tak, by maksymalnie ograniczyć jego odpowiedzialność. Polisa OCP zawiera wyłączenia, które ubezpieczyciel interpretuje na swoją korzyść. CMR z kolei jest aktem prawa międzynarodowego, który bezwzględnie wiąże strony w określonym zakresie i nie daje się wyłączyć wolą umowną.
Gdy dochodzi do szkody, każda ze stron sięga po ten dokument, który najbardziej jej odpowiada. Zleceniodawca powołuje się na OWU, w którym operator zobowiązał się do należytej staranności w przechowywaniu towarów. Operator wskazuje na klauzulę ograniczającą odszkodowanie do 8,33 SDR za kilogram utraconego towaru zgodnie z CMR. Ubezpieczyciel odmawia wypłaty, bo szkoda powstała wskutek wady własnej towaru – wyłączenie z OCP, punkt 4.3.2. Sprawa trafia do sądu. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 2019 r. (sygn. VI ACa 1132/18) stwierdził, że klauzule OWU ograniczające odpowiedzialność przewoźnika nie mogą skutecznie wyłączać zastosowania Konwencji CMR w zakresie, w jakim dotyczy ona przewozu z terytorium lub na terytorium państwa-strony tej konwencji. Innymi słowy: jeśli towar jedzie z Polski do Niemiec, CMR stosuje się z mocy prawa niezależnie od tego, co zapisano w OWU. Wielu operatorów nadal o tym nie wie lub udaje, że nie wie.
Odrębny problem stanowi magazynowanie. CMR reguluje wyłącznie przewóz drogowy, nie obejmuje etapu składowania. Tu zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego o umowie przechowania (art. 835–845 k.c.). Odpowiedzialność przechowawcy jest oparta na zasadzie winy, jednak domniemanie korzystne dla zleceniodawcy mówi, że jeśli towar został wydany w stanie gorszym niż przyjęty, przechowawca odpowiada za to, chyba że udowodni brak winy. W praktyce to on musi wykazać, że dołożył należytej staranności. Kłopot pojawia się, gdy transport i magazynowa...
Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów
- wydań magazynu "Logistyka i Magazynowanie"
- Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
- Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
- ...i wiele więcej!