Kiedy dwadzieścia kilka lat temu zarządzałem globalną fabryką jako prezes Maflow, największym wyzwaniem nie była technologia, lecz jakość decyzji podejmowanych pod presją czasu – z niekompletnymi danymi, w środku zmiany, kiedy każda minuta przestoju kosztowała dziesiątki tysięcy złotych. Dziś obserwuję, jak branża logistyki e-commerce staje przed dokładnie tym samym problemem, tyle że w skali, której tamten świat nie znał.