W mojej pracy nad projektami logistycznymi obserwuję, że coraz większa część inicjatyw rozpoczyna się nie od budowy nowych obiektów, lecz od transformacji istniejącej infrastruktury. W praktyce oznacza to pracę w magazynach, które funkcjonują od lat i dziś stoją przed bardzo konkretnym wyzwaniem: jak zwiększyć wydajność, nie przenosząc działalności do nowego budynku. Organizacje często nie pytają „czy budować”, ale jak wykorzystać to, co już mają, aby sprostać przyszłym wymaganiom. To właśnie w tym miejscu zaczyna się prawdziwa złożoność projektu – w konieczności pogodzenia ambicji rozwojowych z realnymi uwarunkowaniami istniejącej infrastruktury.