cieniu rozwija się bez przeszkód, aż osiągnie moc przekraczającą wydajność instalacji. Palety w regałach wysokiego składowania muszą być ustawione tak, aby woda mogła swobodnie spływać kaskadowo w dół. Zastawienie pionowych szczelin powoduje, że gaszony jest jedynie wierzch stosu, podczas gdy do dolnych regałów woda z tryskacza po prostu nie dociera. Pompownia to serce systemu, gdzie błędy matematyczne mają tragiczne skutki. Wielu projektantów zapomina o stratach miejscowych i liniowych, które w wysokich halach, przy długich i skomplikowanych systemach rurowych drastycznie zmniejszą skuteczność gaśniczą stałych urządzeń gaśniczych wodnych. Przyjmowanie teoretycznych wartości współczynnika Hazena- -Williamsa (C = 120) dla rur stalowych jest błędem projektowym. Po 5–10 latach eksploatacji korozja wewnętrzna i osady mineralne powodują drastyczny spadek tego współczynnika do poziomu C = 100. W efekcie ciśnienie na najwyższym tryskaczu może spaść poniżej wymaganych 3,5 bar, co czyni instalację bezużyteczną. Kolejny element to kawitacja – zgodnie z VdS 2109 prędkość przepływu w rurociągu ssawnym nie powinna przekraczać 1,5–1,8 m/s. Stosowanie zbyt małych przekrojów prowadzi do implozji pęcherzyków pary w wirniku pompy przy pracy na 150% wydajności znamionowej (wymóg NFPA 20), co niszczy urządzenie w kilkanaście minut. Oddymianie vs. ESFR Poważnym błędem przy zastosowaniu ESFR jest podejście, że im szybsze oddymianie, tym bardziej skuteczność gaśnicza wzrasta. Wynika to z jednego faktu – tryskacze ESFR uruchamiane są przez pęknięcie ampułki tryskacza, którą powodują gorące gazy. Jeśli klapy dymowe otworzą się zbyt wcześnie na skutek sygnału z SAP-u, obniżą znacząco temperaturę i może dojść do sytuacji, że nie dojdzie do pęknięcia ampułki tryskacza. Zgodnie z zaleceniami VdS 2098 klapy dymowe powinny być uruchamiane ręcznie przez Straż Pożarną lub z opóźnieniem czasowym. W obiektach, w których stosowane są systemy autonomiczne, będące efektem wdrażania„Przemysłu 4.0”, gdzie znacznie mniejsza jest ingerencja człowieka w proces – magazyny takie są często nadzorowane przez AI, a operacji dokonują roboty mobilne. W takich przypadkach zastosowanie wody jako środka gaśniczego jest niezbyt fortunnym rozwiązaniem. Tu warto wziąć pod uwagę inne media gaśnicze, ale i one mają swoje słabości. Zgodnie z NFPA 2001 gaz musi utrzymać stężenie gaśnicze przez minimum 10 minut. A utrzymanie szczelności magazynów wysokiego składowania to raczej pobożne życzenie, niż realna możliwość konstrukcyjna. Niemniej ignorowanie nieszczelności w dolnych partiach pomieszczeń sprawia, że cięższy od powietrza gaz„wypływa”jak woda. Mgła wodna (NFPA 750): jej przewagą jest chłodzenie dymu przy użyciu zaledwie 10% ilości wody tradycyjnego tryskacza. Wymaga jednak wody zdemineralizowanej i stosowania stali nierdzewnej, aby zapobiec zatkaniu mikrodysz produktami korozji. Systemy hybrydowe (NFPA 770): połączenie azotu i mgły wodnej pozwala gasić pożary ukryte głęboko w strukturze regałów automatycznych. Zarządzanie eksploatacją i konserwacja (NFPA 25) Systemy ppoż. w magazynach HBR wymagają rygorystycznego harmonogramu inspekcji. Najczęstszym błędem operacyjnym jest zmiana klasy składowanego towaru (np. z kartonów na plastikowe pojemniki) bez ponownego przeliczenia hydrauliki systemu. System zaprojektowany pod towary Klasy I–IV nie poradzi sobie z pożarem tworzyw sztucznych. Ponadto w instalacjach mokrych dochodzi do powstawania MIC (Microbiologically Influenced Corrosion), co wymusza regularne próby przepływowe na końcówkach pionów, aby uniknąć zapchania dysz szlamem podczas akcji gaśniczej. Ostatnim ogniwem łańcucha bezpieczeństwa jest brak testów zintegrowanych całego systemu (NFPA 3 i 4). Przykład stanowi wentylacja bytowa, która jeśli nie wyłączy się automatycznie po alarmie, może„rozdmuchiwa攜rodek gaśniczy lub dym, paraliżując działanie detekcji i systemów tłumienia ognia. Amerykańska vs. europejska myśl techniczna w ochronie HBR Współczesny projektant instalacji gaśniczych w magazynach wysokiego składowania staje przed dylematem wyboru standardu projektowego. Choć w Polsce najczęściej operujemy w oparciu o normę PN-EN 12845, to w obiektach o znacznym kapitale ubezpieczeniowym standardy FM Global (Factory Mutual) oraz niemieckie wytyczne VdS dyktują warunki gry, często idąc znacznie dalej niż podstawowe wymogi NFPA. Standard FM Global 8–9 różni się od NFPA 13 przede wszystkim podejściem do klasyfikacji towarów i precyzją w doborze główek tryskaczowych. Podczas gdy NFPA skupia się na powierzchni operacyjnej, FM kładzie nacisk na energię kinetyczną kropli wody. • Znaczenie współczynnika K (K-factor): FM Global promuje stosowanie tryskaczy o bardzo dużym wypływie (np. K360 lub nawet K400) dla magazynów powyżej 12 m. Wyższa wartość K pozwala na generowanie grubokroplistej strugi wody przy stosunkowo niskim ciśnieniu. W warunkach HBR ma to kluczowe znaczenie: ciężkie krople mają wystarczającą masę, by przebić się przez pionowy pióropusz ognia i dotrzeć do powierzchni palety, zamiast zostać porwanym przez gorące gazy (zjawisko drift). • Solid Shelving (Pełne półki): to punkt, w którym FM Global jest bezlitosny. Jeśli projektant zastosuje pełne półki (np. z płyty wiórowej lub blachy) w regałach wysokich, standard DS 8-9 traktuje to jako przerwanie ciągłości zraszania. W takim scenariuszu tryskacze podstropowe ESFR są uznawane za nieskuteczne i wymagany jest bezwzględny montaż tryskaczy międzyregałowych (In-Rack Sprinklers) na każdym poziomie składowania. • Niemieckie wytyczne VdS (Verband der Sachversicherer) uznawane są za jedne z najbardziej konserwatywnych na świecie. Ich celem nie jest jedynie stłumienie pożaru, ale maksymalne ograniczenie strat w mieniu. • Redundancja pompowni: zgodnie z VdS 2109 w magazynach o krytycznym znaczeniu wymagane jest stosowanie dwóch niezależnych pomp pożarowych, z których każda musi być w stanie Safety Manager | nr 1 | maj–czerwiec 2026 21

RkJQdWJsaXNoZXIy MTMwMjc0Nw==