AUTOR: st. bryg. w st. spocz. mgr inż. Kamil Kwosek Autor jest rzeczoznawcą ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych z 20-letnim doświadczeniem, związany z ochroną przeciwpożarową od 1994 r. Jest właścicielem, pomysłodawcą i autorem platformy szkoleniowej EDUPOŻ.pl oraz inicjatorem akcji społecznej „Opracuj Rodzinny Plan Awaryjny”, którą propaguje na stronie: pożaroweABC.pl. Safety Manager | nr 1 | maj–czerwiec 2026 16 BEZPIECZNA PRZESTRZEŃ OCHRONA PRZECIWPOŻAROWA W OBIEKTACH PRZEMYSŁOWYCH I LOGISTYCZNYCH NIEZBĘDNE ROZWIĄZANIA W ZAKRESIE OCHRONY PRZECIWPOŻAROWEJ Kilka sekund zawahania może spowodować, że spłonie cały budynek, a setki osób stracą pracę. Jak to się dzieje, że coraz częściej obiekty produkcyjne i magazynowe ulegają znacznemu lub całkowitemu spaleniu? Przyczyn może być kilka. Mogą to być niewłaściwe rozwiązania techniczne, wprowadzenie nowej technologii i materiałów bez zastosowania adekwatnych zabezpieczeń przeciwpożarowych, niewłaściwe procedury bezpieczeństwa (na wypadek pożaru lub innego zagrożenia) lub ich nieznajomość przez osoby, których prawidłowa reakcja w pierwszych chwilach pożaru jest najważniejsza. Pożar jest zdarzeniem krytycznym dla 100% właścicieli obiektów produkcyjnych i magazynowych, gdyż niezależnie od rozmiarów i skutków pożaru – produkcja lub magazynowanie muszą być wstrzymane na czas niezbędny do np. oczyszczenia maszyn i obiektów (w każdym przypadku, a w szczególności w przemyśle spożywczym czy farmaceutycznym), wymiany maszyn uszkodzonych, zapewnienia odpowiednich warunków pracy czy na odbudowanie obiektu, a także przywrócenie urządzeń przeciwpożarowych do stanu pełnej sprawności technicznej i funkcjonalnej. W przypadku znacznego lub całkowitego spalenia czas ten jest bardzo wydłużony, gdyż odbudowa wymaga projektu, uruchomienia odpowiednich procedur i wykonania prac budowlanych, a w razie konieczności wymiany lub gruntownej naprawy urządzeń technologicznych liczy się czas oczekiwania na nowe urządzenie lub części zamienne. Znane mi są przypadki, w których spłonęło kilkadziesiąt tysięcy metrów kwadratowych obiektu produkcyjno-magazynowego i ponad 300 osób straciło pracę w jedną noc. Szczęśliwie firma miała inne zakłady w całej Europie i chętnym pracownikom w nich właśnie zapewniła pracę.
RkJQdWJsaXNoZXIy MTMwMjc0Nw==